012345678910

Słonce też zachodzi - wystawa w Kaliszu

Strona główna » Wydarzenia Dodano: 2017-07-25

na zdj praca: Maciej Cholewa, Wykładzina

Zwycięski projekt kuratorski – „Słońce też zachodzi”
Kuratorzy: Vera Zalutskaya, Piotr Policht
Wystawa – 04.08 – 01.09. 2017
FINISAŻ 01.09.2017 – piątek, godzina 19:00

 

Na wystawie pokazane zostaną prace czterech artystów i artystek: Macieja Cholewy,
Izabeli Mrugali, Łukasza Radziszewskiego i Aliony Haiduk.

„Miasta Archipelagu pielęgnują swoje nieszczęścia”, pisał w swojej ostatniej książce Filip Springer. Klęska numer jeden: wojna. Klęska numer dwa: tąpnięcie wielkich zakładów przemysłowych, zatrudniających rzesze mieszkańców, nowe społeczeństwo mieszkające w nowych miastach wojewódzkich w nowych domach z wielkiej płyty. To opowieść o tych wszystkich małych miastach, o siostrzeństwie, które rodzi się na sponiewieranych przez historię ruinach. O szukaniu wspólnotowości w sytuacji pozornie beznadziejnej. Po spowodowanym katastrofą zapadnięciu w letarg, małym miastom ciężko jest obudzić się̨ w nowym świecie. W wideo Macieja Cholewy ludzie mieszkający w nieokreślonym, uniwersalnym Małym Mieście, z upływem czasu, godzą̨ się̨ z losem i zamieniają się w betonowe słupy telekomunikacyjne. Czasem takie słupy wrastają w ziemię na drugim końcu świata, ale linie łączące je z Małym Miastem pozostają silne. Helena, kuzynka babci Izabeli Mrugali, przez pewien czas więźniarka w Auschwitz, wykradziona przez polskiego strażnika uciekła do miasteczka Adelaide w Australii. Została tam do końca życia, ale pamięć o rodzinnych Tychach pielęgnowała z upływem lat coraz mocniej. W jej listach znajdujemy wspomnienia, ale też drobne obiekty, nasiona, cytryny. Bez względu na to, że rośliny, pochodzące z tak odległych od siebie krajów jak Polska i Australia, są postrzegane jako egzotyczne w miejscu docelowym, kobiety dążą do tego, żeby odbudować łączącą je materialną nić.
Do niezwykłej historycznej manifestacji siostrzeństwa odnosi się Aliona Haiduk. Przywołuje ona pamięć  o kobiecym proteście politycznym, który miał miejsce podczas powstania styczniowego (na Białorusi znanego jako powstanie Kalinowskiego) w latach 1863-1864. Kobiety nosiły wówczas czarne stroje, aby solidaryzować się z powstańcami. Protestowały na własny, dostępny im w ówczesnych realiach sposób.  Aż w końcu władze zabroniły noszenia żałoby. Artystka wchodzi w rolę swoich anonimowych bohaterek. Znakiem walki zostaje ubranie, suknia służąca budowaniu poczucia wspólnotowości. Bunt kobiet jest często związany z ciałem i symboliką stroju – nie bez powodu historia ta tak mocno przypomina zeszłoroczne czarne protesty.
Konflikt zbrojny jest nierozerwalnie związany z cielesnością. Niezależnie od stopnia jego stechnicyzowania, zawsze koniec końców chodzi o ciała. Ich ślady splatają się z równie pokiereszowanymi ciałami miast.  W perspektywie oficjalnej liczą się jednak historie o bohaterach, których pomnikami upstrzone są miejskie przestrzenie. Jeszcze za dzieciaka, nasiąknięty rozbudzającymi wyobraźnię heroiczno-tragicznymi historiami Łukasz Radziszewski chwycił za długopis i zaczął rysować wojnę. Kontynuując tę serię do dziś, z biegiem lat zaczynał przyglądać się jej obrazom coraz bardziej krytycznie. Korzenie jednostki wrośniętej w Małe Miasto wplatają się w szerszą sieć. W pracy wideo Radziszewskiego widzimy wschody i zachody słońca zarejestrowane w poszczególnych punktach kuli ziemskiej w taki sposób, że ich 24-godzinne transmitowanie daje wrażenie, że słońce stoi w jednym punkcie. Pozorna stagnacja to efekt skoordynowanej pracy wielu osób, możliwej dzięki przestrzeni internetowej, która mimo coraz większej komercjalizacji i podporządkowania partykularnym interesom, umożliwia ludziom coraz sprawniejszą samoorganizację. Dziś wstrzymać Słońce i ruszyć Ziemię może już nie jednostka, a tylko legion geeków z małych miast całego świata.

Vera Zalutskaya, Piotr Policht (tekst kuratorski)

Kuratorski opis prac artystów:

1) Izabela Mrugala, Adelaide
Książka zawierająca listy adresowane do babki artystki, wysyłane przez jej krewną Helenę, która podczas II wojny światowej wyemigrowała do Australii. Towarzyszą jej dołączane do korespondencji obiekty takie jak nasiona, cytryny, dewocjonalia etc. oraz fotografie
wykonane przez artystkę.
 
2) Aliona Haiduk, Zakaz czarnego

Do niezwykłej historycznej manifestacji siostrzeństwa odnosi się Aliona Haiduk.
Przywołuje ona pamięć o kobiecym proteście politycznym, który miał miejsce podczas
powstania styczniowego (powstanie Kalinowskiego, w jęz. białoruskim) w latach1863 -1864.
Kobiety nosiły wówczas czarne stroje, aby solidaryzować się z powstańcami, protestowały na
własny, dostępny im w ówczesnych realiach sposób. W wyniku tego, władze zabroniły
noszenia żałoby. Artystka utożsamia się ze swoimi anonimowymi bohaterkami, wchodzi w
ich rolę. Dzieje się to bardziej na poziomie cielesnym niż intelektualnym, ponieważ znakiem
walki zostaje ubranie, suknia kobieca służąca budowaniu poczucia wspólnotowości. Kobiecy
bunt jest często związany z cielesnością i powiązaną z nią symboliką stroju – nie bez powodu
historia ta tak mocno przypomina zeszłoroczne czarne protesty.

3) Łukasz Radziszewski, Słońca
W pracy Łukasza Radziszewskiego widzimy wschody i zachody słońca zarejestrowane w poszczególnych punktach kuli ziemskiej w taki sposób, że ich 24-godzinne transmitowanie daje wrażenie, że słońce stoi w jednym punkcie. Słońce jest zarówno siłą niszczącą jak i budzącą do życia. Zaistnienie pracy Łukasza Radziszewskiego wymaga skoordynowanej pracy dużej ilości ludzi. W efekcie widz może być świadkiem tego, jak pozorna stagnacja staje się twórcza, bazuje na wysiłku niepołączonych ze sobą jednostek.

4) Łukasz Radziszewski, Wojenki

Rysunkowy cykl prac artysty, rozpoczęty w okresie dzieciństwa i kontynuowany do dziś.

5) Maciej Cholewa, Osłupienie

Po jednorazowym, spowodowanym katastrofą zapadnięciu w letarg, małym miastom
ciężko jest obudzić się w nowym świecie, nadążyć za nim. Nie wpływa to jednak na móc tych
więzi które łączą mieszkańców miast z ich lokalnym środowiskiem. Maciej Cholewa opisuje
te więzi jak „elastyczne linie wykonane z gumy”. Artysta opowiada o zakorzenieniu, bliskim
wrastaniu, poczuciu mocnego połączenia z miejscem. W jego wideo ludzie mieszkający w
nieokreślonym, uniwersalnym Małym Mieście z upływem czasu godzą się z losem i stają się
betonowymi słupami telekomunikacyjnymi.

6) Maciej Cholewa, Bez nazwy

Praca składająca się z betonowych brukowych kostek Behaton charakterystycznych dla
przestrzeni niemal wszystkich polskich miast. Jedna z nich zawiera kawałek kręgu szyjnego
artysty, usuniętego podczas operacji.

7) Maciej Cholewa, Wykładzina

Instalacja składająca się z charakterystycznej dla pokoju dziecięcego wykładziny i gruzu
ułożonego pod spodem. Przemieszczanie się po obrazku idealnie wyglądającego miasta jest
problematyczne i powoduje dyskomfort u widza.

 

Źródło: Źródło: A. Marszał - specjalistka ds. promocji i komunikacji

Galeria Sztuki im. Jana Tarasina
City Art Gallery of Kalisz
pl. Św. Józefa 5
62 - 800 Kalisz
tel/fax 062 767 40 81

email: promocja@tarasin.pl
http://www.tarasin.pl